Moje Konto Zaloguj się
0
0 szt.0,00 zł
Opcje przeglądania

Kategorie

Największa rodzina wideodomofonów w naszej ofercie wyrosła z prostego założenia: klient nie powinien zgadywać, który monitor zadziała z którą stacją. Vidos X to gotowe zestawy — każdy łączy monitor i stację bramową dobrane fabrycznie, przetestowane jako para i objęte jedną instrukcją uruchomienia. Wybierasz wygląd ekranu, funkcje stacji i ewentualny moduł WiFi, a kompatybilność masz z głowy.

W kilkudziesięciu konfiguracjach powtarza się przejrzysty schemat: monitory M11W, M12W i M12W-X w wariantach przewodowych oraz M10B-X i M10W-X w wersjach WiFi — w obudowie czarnej lub białej — zestawione ze stacjami od podstawowej S10 po rozbudowane modele z klawiaturą i czytnikiem. Dzięki temu ta sama logika doboru działa niezależnie od budżetu.

Zestaw wideodomofonu zamiast kompletowania na własną rękę

Kupując zestaw, dostajesz komplet do jednego lokalu: stację bramową z kamerą na furtkę i monitor do wnętrza. To najkrótsza droga od kartonu do działającego systemu — bez dobierania przekątnych, protokołów i zasilania metodą prób. Dla instalatora oznacza to jedno zamówienie na inwestycję, dla właściciela domu pewność, że niczego nie zabraknie w połowie montażu.

Rodzina X pozostaje przy tym otwarta na rozbudowę: w większości konfiguracji system przyjmie drugi monitor albo dodatkową stację, więc zestaw kupiony dziś nie zamyka drogi do rozwinięcia instalacji, gdy dom zyska piętro użytkowe albo drugą furtkę.

Wideodomofon przewodowy: stabilność na lata

Vidos X pracuje na klasycznej instalacji czteroprzewodowej. Cztery żyły między stacją a monitorem prowadzą zasilanie, dźwięk i obraz osobnymi torami, co przekłada się na stabilny, ostry sygnał niezależnie od pogody, zakłóceń i obciążenia domowej sieci — wideodomofony przewodowe od dekad uchodzą za najbardziej niezawodną konstrukcję właśnie dlatego, że nie mają tu czego zawieszać ani gubić.

Najlepszy moment na przygotowanie takiej instalacji to budowa ogrodzenia: przewód od furtki do budynku prowadzi się wtedy jednym wykopem, najlepiej w peszlu i z zapasem żył, a przy okazji układa zasilanie przyszłego napędu bramy. Godzina pracy na etapie fundamentów oszczędza późniejszego rozkopywania gotowego podjazdu — to rada, którą powtarzamy każdemu klientowi planującemu wjazd od zera.

Jeżeli w Twoich ścianach czeka tylko para żył po starym domofonie, przemyśl zamiast tego instalację opartą o dwużyłowy system Vidos Duo — przejmie istniejące okablowanie bez kucia. X wybieraj wtedy, gdy przewody dopiero powstają albo gdy masz do dyspozycji pełną wiązkę.

Wersje WiFi: obraz z furtki w telefonie

Zestawy z monitorami M10B-X i M10W-X dokładają do przewodowej niezawodności warstwę zdalną: monitor łączy się z domową siecią WiFi i przekazuje wywołania do aplikacji. Dzwonek przy furtce uruchamia powiadomienie w telefonie, więc rozmowę z kurierem poprowadzisz z biura, a furtkę otworzysz z drugiego końca miasta. Osobny wariant stanowi zestaw Z02, w którym stacja obsługuje dodatkowo karty zbliżeniowe i kody QR — wygodne przy wynajmie lub częstych dostawach.

Zestaw z obsługą kodów QR warto rozważyć zwłaszcza przy najmie krótkoterminowym: gość dostaje kod ważny na czas pobytu, sprzątanie — swój, a Ty nie przekazujesz nikomu fizycznych kluczy ani nie zmieniasz zamków po każdej rotacji. Po wyjeździe gościa kod po prostu przestaje działać.

Taki układ dobrze współgra z resztą inteligentnego wejścia. Jeżeli furtkę lub drzwi zabezpieczasz zamkiem wifi, całość kontroli dostępu — podgląd, rozmowa, otwarcie — zamyka się w telefonie, a fizyczne klucze zostają w szufladzie na czarną godzinę.

Stacje bramowe: od dzwonka po szyfrator

Różnice między zestawami w dużej mierze robi stacja. Podstawowa S10 to kamera, rozmowa i przycisk wywołania — wszystko, czego potrzebuje typowy dom jednorodzinny. Wyżej w rodzinie pojawiają się modele z podświetlaną klawiaturą kodową i czytnikiem, dzięki którym domownicy wchodzą bez klucza i bez wywoływania monitora: wystarczy kod albo przyłożenie breloka.

Każda stacja steruje ryglem furtki — wystarczy podłączyć elektrozaczep, a przycisk na monitorze (lub w aplikacji) zacznie fizycznie otwierać wejście. To ten moment, w którym wideodomofon przestaje być podglądem, a staje się kontrolą dostępu.

Samą stację montuje się natynkowo na słupku lub murze przy furtce, obiektywem mniej więcej na wysokości twarzy — orientacyjnie 1,5–1,6 m. Urządzenia są przystosowane do pracy na zewnątrz, ale zdroworozsądkowe osłonięcie panelu przed zacinającym deszczem, na przykład niewielkim daszkiem lub wnęką w słupku, wydłuża życie elektroniki i poprawia czytelność obrazu w czasie ulewy.

Vidos X, Duo czy analogowy: krótka ściąga

Wybór między rodzinami sprowadza się do okablowania i skali. Nowa instalacja dla jednego lokalu z pełną wiązką przewodów — Vidos X. Istniejące dwie żyły albo więcej niż jeden lokal — Duo. Minimalny budżet i najprostsza funkcja „zobacz i otwórz" — wideodomofony analogowe. Pełne porównanie technologii, z argumentami za i przeciw, znajdziesz we wpisie wideodomofon IP czy 2-żyłowy.

Od tej ściągi bywa jeden wyjątek: jeśli i tak planujesz generalny remont z nowymi trasami przewodów, ograniczenie starego okablowania przestaje mieć znaczenie i zestaw X wraca do gry jako wariant pierwszego wyboru — z pełną wiązką żył położoną od nowa i zapasem na rozbudowę.

Najczęściej zadawane pytania

Czy Vidos X WiFi to wideodomofon bezprzewodowy?

Nie do końca — i to celowo. Połączenie stacji bramowej z monitorem pozostaje przewodowe, bo kabel gwarantuje stabilny obraz, natomiast WiFi obsługuje wyłącznie łączność monitora z aplikacją w telefonie. Dostajesz więc wygodę rozwiązania bezprzewodowego bez jego największej słabości, czyli zależności jakości obrazu od zasięgu sieci przy furtce.

Ile żył potrzebuje wideodomofon Vidos X?

Cztery żyły między stacją bramową a monitorem. Planując instalację, poprowadź dodatkowo przewód do elektrozaczepu oraz zasilanie zgodnie z instrukcją konkretnego zestawu — a jeśli kładziesz kable na etapie budowy ogrodzenia, zostaw w peszlu zapas żył na przyszłą rozbudowę.

Czy konfiguracja Vidos X jest skomplikowana?

Zestaw z założenia upraszcza sprawę: urządzenia są sparowane fabrycznie, więc po podłączeniu przewodów system działa od razu. W wersjach WiFi dochodzi jeden krok — połączenie monitora z domową siecią i aplikacją, prowadzone krok po kroku przez kreator. Najwięcej uwagi wymaga nie elektronika, a staranne rozprowadzenie przewodów.

Czym zestaw przewodowy różni się od wersji WiFi?

Samą końcówką łańcucha. Obie wersje identycznie łączą stację z monitorem kablem; wariant WiFi dokłada moduł sieciowy w monitorze i obsługę aplikacji. Jeśli zawsze odbierasz gości, będąc w domu — wystarczy wersja przewodowa. Jeśli chcesz widzieć furtkę również spoza domu, dopłata do WiFi zwraca się przy pierwszej ominiętej awizacji.

do góry